Newsy

Mamo, tato zaprogramujmy coś!

Jakie zajęcia pozalekcyjne są najlepsze? – to bardzo trudny wybór.

Jako rodzic często staję przed dylematem, czy zapisywać dziecko na zajęcia dodatkowe. A jeśli tak, to na jakie? Język! Tak, język to podstawa. Potem ewentualnie szachy – nauka logicznego myślenia. I obowiązkowo jakieś zajęcia sportowe: basen, tenis, taniec. Byle tylko utrzymać dziecko jak najdalej od wszelkich multimedialnych gadżetów.

Czytałam, szukałam, wypytywałam. Z powszechnie znanych badań wynika, że dzieci mogą oglądać telewizję, ale maksymalnie 15 minut dziennie. Tablet to też nie jest dobry pomysł, ponieważ uzależnia i nie rozwija wyobraźni dziecka. Spłaszcza jego wyobraźnię.

Wtedy wpadłam na genialny pomysł – nauka programowania. Łączy to zacięcie młodych osób do korzystania z najnowszych technologii z użyteczną umiejętnością, która staje się niezbędna na dzisiejszym rynku pracy. A skoro mogę umożliwić mojemu dziecku łatwiejszy start w dorosłe życie – to oczywiście to zrobię.

A dlaczego dziecko nie może poznać oprogramowania od podszewki?

Programowanie nam dorosłym wydaje się trudne i dostępne tylko dla niewielkiej części społeczeństwa. Ponadto myślimy, że zdecydowanie nie jest to zajęcie dla dzieci. Nie należy jednak trwać w takim nastawieniu. Skoro zewsząd otaczają nas nowości technologiczne, niech nasze pociechy żyją w przekonaniu, że umiejętność programowania jest wartościowa i ułatwiająca życie.

Programowanie w chmurkach

Istnieją języki specjalnie stworzone po to, żeby obrazowo pokazać najmłodszym, w jaki sposób programować. Przykładem języka stworzonego specjalnie dla dzieci jest Scratch. Zaprojektowany został w jasny i przejrzysty sposób.

Poznanie podstaw programowania odbywa się w bardzo przyjaznej formie, bo za pomocą bloków tekstowych – nazywanych chmurkami. Dzieci układając polecenia w określonym porządku, i wykonując komendy – idź 10 kroków, czekaj 5 sekund – obserwują skutki na ekranie. Uczą się, jak projektować proste gry lub tworzyć kartki świąteczne.

Dzięki temu mogą zrozumieć, jak wydawać polecania komputerowi i w jaki sposób komputer je rozumie. Dopiero w późniejszych etapach nauki, uczniowie przechodzą do programowania tekstowego, a to dopiero początek drogi.

Program pozwala także na dzielenie się swoimi projektami i obserwowanie jak inni użytkownicy wykorzystują nasze pomysły lub w jaki sposób je rozwijają. Sprzyja to tworzeniu się odrębnej społeczności.

Nauka przez zabawę

Zauważyłam, że coraz więcej osób myśli podobnie jak ja. Należy zadbać, żeby najmłodsi nie postrzegali obsługi komputera jako coś niedostępnego, nudnego, albo jako czarną magię.

Można znaleźć coraz więcej ciekawych ofert skierowanych właśnie do małych dzieci, które uczą myślenia przyczynowo skutkowego. Poprzez zabawę przekazują niezbędne informacje. Zarzucają wędkę na chłonne dziecięce umysły, co w przyszłości może zaowocować międzynarodową karierą programistyczną.

Zadaj nam pytanie

Jeżeli nie udało Ci się znaleźć na naszej stronie odpowiedzi na Twoje pytanie, napisz do nas!

Magdalena Krzysztoń

+48 512 713 644
magdalena.krzyszton@ailleron.com

Magdalena Ratuszna

+48 505 656 504
magdalena.ratuszna@ailleron.com